NIEZWYKŁY GOŚĆ W NASZEJ SZKOLE !

15.02.2019, 12:35, SP Boguszyn

NIEZWYKŁY GOŚĆ W NASZEJ SZKOLE

W czwartek 14 lutego naszą szkołę odwiedził niezwykły gość z Holandii. Przybyła do szkoły pani Rianne Zuidema. Jest ona nauczycielem w Szkole Podstawowej w Leeuwarden na północy Holandii. Od 20 lat odwiedza Polskę kilka razy w roku na święta. Ostatnie 8 lat spędzała w Boguszynie na kempingu.
Za każdym razem dowiadywała się czegoś więcej o kraju, ludziach i polskich zwyczajach.    W 1998 roku, jako uczennica, uczęszczała do Szkoły Podstawowej w Bninie (Kórnik). Wspomnienia powodowały, że jej ciekawość odnośnie edukacji w Polsce w związku z tym wzrastała.
Dyrektor pani Zuidema dał jej czas na wizyty w szkołach w Polsce od 11 do 14 lutego. W tym czasie w Holandii są ferie zimowe. Nasz gość zapragnął więc zobaczyć, jak wyglądają lekcje w polskiej szkole, jakie jest wyposażenie sal i jak wygląda życie szkolne. Ponieważ pani Rianne Zuidema jest nauczycielem klas I – III, więc przede wszystkim zainteresowały ją zajęcia właśnie na pierwszym etapie nauczania.
Nasz holenderski gość obejrzał z zainteresowaniem lekcję w klasie Ia i w klasie Ib (dobrze, że przybył z tłumaczem). Zwizytował też klasę III. Rozejrzał się po salach (nawet przedszkolnych), a ich wystrój bardzo mu się spodobał. Pani Zuidema stwierdziła, że mamy bardzo bogato wyposażone klasy lekcyjne, wspaniałe gazetki szkolne, liczne pomoce dydaktyczne. Spodobały się jej dywaniki w klasach do gier i zabaw oraz do wypoczynku dla najmłodszych, a także pochwaliła małe kanapki ustawione dla zmęczonych dzieci w łączonym oddziale trzy – i czterolatków. Jesteśmy dumni, że nie odbiegamy od europejskich trendów.
Pani Rianne zauważyła też różnice pomiędzy szkołą, w której pracuje, a naszą. Trochę dziwiła się, że pokój nauczycielski mały i nauczyciele nie mają swych stanowisk pracy z dostępem do służbowego komputera oraz tym, że sekretariat i gabinet dyrektora to jedno pomieszczenie, ale rozumiała, że w każdej szkole panują inne warunki pracy. Najważniejsze, że wszyscy potrafią się odnaleźć w pomieszczeniach. Na przerwach zaś panuje taki sam hałas jak w każdej szkole, także holenderskiej. Aczkolwiek w jej szkole wszyscy uczniowie zaraz po lekcji wychodzą na dwór, by zaczerpnąć świeżego powietrza zgodnie z tzw. higieną umysłu (naszych trzeba do tego zachęcać), a boisko szkolne mają niewielkie. To ciekawe, że Holendrzy mogą nam, wiejskiej szkole zazdrościć terenu rekreacyjnego, czyli boiska. Po wymianie doświadczeń rozstaliśmy się z naszym gościem z nadzieją na powtórne odwiedziny.
Bardzo nam miło, że to właśnie naszą szkołę odwiedził holenderski gość. Myślę, że wszyscy byli zadowoleni z tej wizyty. Bardzo chętnie nawiązalibyśmy ściślejszą współpracę.
 


 
« Wstecz