Dzień Kobiet na spotkaniu „Trzech pokoleń” w Boguszynie

13.03.2018, 12:15, SP Boguszyn

Dzień Kobiet  na spotkaniu „Trzech pokoleń” w Boguszynie

 

            Jak co miesiąc, także i w marcu w Szkole Podstawowej w Boguszynie spotkały się panie w różnym wieku i dziewczynki w tak niezwykły dzień, jakim jest 8 marca. Średnia wieku pań wynosi 35-40 lat, najmłodszą uczestniczką tym razem była uczennica klasy III Milena Sobczak, a najstarszą jej babcia. Warto przy okazji dodać, że to spotkanie tym razem prowadził gość specjalny, który w lutym ukończył 80 lat! Idea przekazywania doświadczeń pomiędzy pokoleniami sprawdziła się. Wiek wcale nie musi dzielić ludzi.


Na spotkanie w tak niezwykłym dniu przybył twórca ludowy, prezes oddziału wielkopolskiego Stowarzyszenia Twórców Ludowych, człowiek odznaczony najwyższymi honorami w swej dziedzinie, m.in. srebrnym krzyżem za zasługi w dziedzinie twórczości ludowej oraz zdobywca Nagrody im. Oskara Kolberga pani Eugenia Wieczorek z Jarocina.
Pani Eugenia jest mistrzem wykonywania koronek frywolitka, które były już znane w starożytnym Egipcie, a do Polski przywędrowały w XVIII wieku przyniesione i rozpropagowane przez siostry zakonne. Przyjęły się zwłaszcza na terenie Wielkopolski. W latach powojennych sztuka ta została prawie zapomniana, jedynie kilka pań wykonywało po domach subtelne serwetki i kołnierzyki. Dzięki tym paniom jednak przetrwała, a ich zapał i praca społeczna spowodowała, że krąg zainteresowanych kobiet zaczął się zwiększać. Koronka zaś opuściła granice Wielkopolski i rozprzestrzeniła się na różne regiony Polski. Za jej polską kolebkę nadal uważa się nasz region.
Pani Eugenia miała do czynienia ze sztuką ludową już w swym rodzinnym domu, gdzie jej matka robiła różne rzeczy (także ozdoby ze słomki). Razem wykonywały różne rzeczy ozdabiające dom. Nie można jednakże zajmować się wszystkim, mistrzowie biorą się wtedy, gdy wyspecjalizują się w jednej dziedzinie, a pani Eugenia szczególnie upodobała sobie frywolitkę, którą wykonuje już 40 –ty rok, czyli połowę swego życia. Uczestniczy w różnych imprezach ludowych, targach i jarmarkach sztuki ludowej, polskich i międzynarodowych, prowadziła kursy wykonywania tej koronki, gdy była młodsza; prowadzi jeszcze czasem warsztaty. Cały czas pracuje społecznie i propaguje tę sztukę, by nie zaginęła, szczególnie zwraca się w stronę młodego pokolenia i stanowi wspaniałą alternatywę dla komputerowego stylu życia cenionego obecnie przez dzieci i młodzież. Zdążyła nauczyć tej sztuki swą córkę i wnuczkę. Cały czas przyjmuje zaproszenia, by pokazać, co to jest i jak wykonywać koronkę frywolitkę i by jak najwięcej dziewcząt i pań „zarazić” swą pasją. Będąc na jakichkolwiek imprezach folklorystycznych zawsze prezentuje wykonywanie koronek nie wypuszczając czółenka, którym się ją robi z ręki (ponieważ tej koronki nie robi się szydełkiem tylko specjalnym czółenkiem).
Spotkanie z prawdziwym twórcą ludowym spotkało się z niezwykłym zainteresowaniem naszych uczestniczek spotkań. Pani Eugenia od momentu przyjazdu do szkoły, a stało się już na pół godziny przed umówioną godziną, zaczęła odpowiadać na liczne pytania już przybywających na spotkanie pań. Oficjalny początek to wprawdzie godzina 16.00 i o niej pani Eugenia rozpoczęła spotkanie autorskie wyjaśniając, kim jest i co robi, ale już wcześniej zdołała porozmawiać z obecnymi, przygotować małą wystawkę prac i zaprezentować dyplomy, odznaczenia i certyfikaty. Robiła to wszystko równocześnie każdemu zainteresowanemu poświęcając uwagę. Tylko pogratulować wigoru, sił i pamięci. Młode pokolenie może brać przykład z człowieka żyjącego taką pasją.
Tym razem zainteresowane panie nie dały nawet szansy dyrektorowi szkoły na przedstawienie gościa i jakiekolwiek słowa wstępu. A także nawet na życzenia z okazji Dnia Kobiet. Tak była oblegana pani Wieczorek. Bardzo interesująco przedstawiła historię koronki frywolitki i opowiedziała o imprezach z zakresu sztuki ludowej, które odbywają się w różnym czasie w całej Polsce i można na nich spotkać wielu ludzi z pasją i różne dziedziny sztuki ludowej, często już prawie ginącej, np. kowalstwo, ceramikę, rzeźbiarstwo, słomkarstwo, bibułkarstwo, wikliniarstwo, haft, wykonywanie czepców do strojów ludowych. I w tym miejscu warto wspomnieć, że pani Eugenia przyjechała w najprawdziwszym wielkopolskim stroju ludowym. W nim właśnie jeździ po naszym kraju i propaguje sztukę wykonywania frywolitki. Uczestniczki naszych spotkań taki strój widziały po raz pierwszy i na jego temat także zadawały pytania.
Po spotkaniu autorskim i prezentacji swych osiągnięć oraz prac był czas na małe warsztaty, wszyscy chętni mogli spróbować sztuki wykonywania koronki, co się okazało niełatwe. Warto było jednak chociaż spróbować, by się przekonać, na czym to polega i jak wielka jest trudność takiej roboty. Na szczególne wyróżnienie zasługuje zapał najmłodszej uczestniczki spotkań w tym dniu, wspomnianej już uczennicy klasy III Milenki Sobczak, o której pani Wieczorek powiedziała, że gdyby nie tak mało czasu, to dziewczynka by się mogła nauczyć podstaw, bo widać, że ma zacięcie i na pewno by sobie poradziła. Gratulujemy dziewczynce, która przewyższyła starszych i życzymy rozwijania talentu i nie gasnącej pasji!
Spotkanie zakończyło się poczęstunkiem przygotowanym przez kuchnię szkolną (przypominamy, że jedzonko jest składkowe, ale nie wlicza się w rozliczenia dzieci i gości) i luźniejszymi rozmowami. Gdyby dyrektor szkoły Irena Borusiak nie zakończyła spotkania, panie nie rozeszłyby się pewnie do domów. Zauważyła, że skoro takie spotkania przypadły wszystkim do serca i się podobają, to będzie częściej zapraszała takich niezwykłych gości, i ciekawych ludzi, i twórców ludowych, co z pewnością uatrakcyjni spotkania, ale też stanie się szansą dla mieszkańców lokalnej społeczności, by bez opuszczania gminy i udawania się w daleką podróż, co nie zawsze jest możliwe, mieli szansę poznać ludzi i „świat”.


 

 
« Wstecz